|
|

|Strona Główna||Dodaj do Ulubionych|
|Księga Gości||2||Dodaj do Księgi|
UCIECZKA DO EGIPTU
.....Ucieczka do Egiptu była tak samo wyrazem i zaznaczeniem Jego pełnego człowieczeństwa , jak to , że urodził się w stajence , umarł śmiercią skazańca , że łaknął, pragnął , bywał znużony , że wśród szalejącej burzy spał kamiennym snem śmiertelnie zmęczonego człowieka , że chcąc być w pełni Synem Człowieczym , pragnął doznać wszystkich trudów i udręczeń człowieczej doli. Dlatego Ewangelia nie wstydzi się podać , że Bóg ratował się ucieczką . Nie obawia się zgorszenia chwiejnej wiary . Niczym nie pozoruje tej słabości Wszechmocnego . Z każdego słowa jej relacji wieje lęk . Wydaje się , jak gdyby sam anioł trwożył się na myśl o niebezpieczeństwie grożącym Dziecięciu . Wydaje się , powiada jeden z Ojców Kościoła , że strach wstrząsnął niebem , zanim ogarnął ziemię. Czyż w tym całkowitym ukryciu ubóstwa nie zabłyśnie jakiś choćby najsłabszy promyk chwały, jakiś cud , jakieś świadectwo równoważące słabość Jezusa , jak to się stało podczas Narodzenia i Ofiarowania ? Nic podobnego! Przeciwnie, jak gdyby chcąc Mu odebrać przywilej poprzednich świadectw Ewangelia stwierdza : " A Józef powstał , wziął Dziecię i Matkę Jego w nocy i uszedł do Egiptu"/Mt 2,14/. Od razu powstaje przed nami cały obraz tej ucieczki : malutkie Dziecko pospiesznie owinięte , chwycone na ręce przez Matkę i pod opieka rzemieślnika , który dotąd niczego nie znał poza rodzinnymi stronami , unoszone wśród nocnych mroków , z dala od domu , w nieznane, na poniewierkę i nędzę wygnania . I tym dzieckiem jest Ten , o którym anioł mówił Maryi , że będzie wielki i nazywany będzie Synem Najwyższego , a królestwu Jego nie będzie końca ? Ten , o którym sama Maryja śpiewała , że uczynił moc swym ramieniem , że rozproszył pysznych i strącił mocarzy z tronów? Ten , którego Symeon tak niedawno jeszcze nazwał "światłością ku objawieniu pogan i chwałą ludu izraelskiego "? Ucieczka do Egiptu to widok Boga uciekającego przed człowiekiem , nieba drżącego przed grożbami ziemi i wyrażającego się ucieczką Syna. Lecz wiemy dobrze , że nie trzeba się zwieść pozorom słabości prawdziwego Boga , tak jak i pozorom wielkości fałszywych bogów . Bo dla tego , który się nad tym zaduma , przejrzysta staje się taktyka tej Boskiej strategii . Syn Boży zszedł na arenę ludzkości , by jako Syn Człowieczy zmierzyć się z odwiecznym wrogiem zbawienia i wyzwolić nas spod jego jarzma .Walka ta rozpoczyna się od pierwszej chwili Jego wejścia w szranki. Ale z początku odbywają się tylko próby przed sama akcją , która rozegra się dopiero na krzyżu . I dlatego Chrystus nie miał ani zginąć pod mieczem Herodowych żołdaków , ani ocalić się przy pomocy cudów . Stało się tak nie dlatego , ze miał być wolny od śmierci , On , który się narodził tylko po to by umrzeć , którego śmierć miała być zwycięstwem . Lecz miał umrzeć wtedy , gdy "wszystko się wykona", miał umrzeć , gdy nadejdzie Jego pora , Jego godzina wyznaczona przez własną Jego wolę . Miał umrzeć jak Pan życia i śmierci , jako Bóg. "Ja życie swoje oddaję , abym je znowu otrzymał . Nikt mi go nie odbiera , ale Ja oddaję je z własnej woli , mam moc ofiarować je i mam moc znowu je odzyskać"/J 10, 17-18/. " Raczył ujść do Egiptu- mówi św. Felicjusz - aby póżniej móc wstąpić na krzyż. Uśmierca Go Jego własna dobroć, a nie ludzka złość. Toteż nie uległ przemocy Heroda. Lecz również nie chciał przeciwstawiać jej cudów . Pora cudów nie nadeszła jeszcze . Rolą ich będzie świadczyć o prawdzie nauk Mistrza , stać się uzupełnieniem i potwierdzeniem Jego słów . A i wówczas Ten , który szafował cudami dla leczenia i ratowania ludzi , nie posłuży się nimi dla własnej obrony . Nadto chciał całą pełnię swego człowieczeństwa ukazać naszej słabości . /ks. E. Dąbrowski/
 Głosuj (0)
abigel 22:46:22 3/02/2012 [Powrót] Komentuj
|Linki|
|Ulubieni|
|Archiwum| 2012 Kwiecień Marzec Luty Styczeń 2011 Grudzień Listopad Październik Wrzesień Sierpień Lipiec Czerwiec
|Odwiedzin| 14491
|
|